LangChain, LangGraph i AutoGen – które narzędzie wybrać i dlaczego?
Świat agentów AI bazujących na modelach językowych rozwija się w zawrotnym tempie. Jeszcze rok temu większość z nas eksperymentowała z prostymi chatbotami, a dziś budujemy złożone systemy wieloagentowe zdolne do autonomicznego rozwiązywania problemów biznesowych. W tym dynamicznym krajobrazie trzy biblioteki wyróżniają się szczególnie: LangChain, LangGraph i AutoGen. Każda z nich ma swoje mocne strony, ale wybór odpowiedniego narzędzia może zadecydować o sukcesie lub porażce projektu.
LangChain – solidna baza do budowy agentów
Jeśli miałbyś zacząć od jednego narzędzia, najczęściej będzie to LangChain. To dojrzała, elastyczna biblioteka, która pozwala łączyć modele językowe z bazami danych, API, plikami czy systemami RAG.
LangChain daje dużą kontrolę – nad promptami, pamięcią, narzędziami, przepływem danych. Możesz zbudować prostego chatbota, ale też zaawansowany system analizujący dokumenty, raporty czy dane z wielu źródeł.
Sprawdzi się szczególnie wtedy, gdy:
-
tworzysz system RAG,
-
budujesz jednego, dobrze wyspecjalizowanego agenta,
-
zależy Ci na precyzyjnym dostrojeniu każdego elementu.
To bezpieczny wybór dla zespołów, które chcą mieć mocny fundament i duże możliwości rozbudowy.
LangGraph – gdy proces jest ważniejszy niż pojedynczy agent
LangGraph można potraktować jako rozwinięcie myślenia znanego z LangChain. Tutaj nie skupiasz się już na jednym agencie, ale na całym procesie.
Agenci działają jak węzły grafu. Mogą przekazywać sobie stan, wracać do wcześniejszych etapów, działać w pętli, podejmować decyzje warunkowe. To podejście idealnie nadaje się do bardziej złożonych workflow.
Wyobraź sobie system HR:
-
Jeden agent analizuje CV.
-
Drugi ocenia dopasowanie do stanowiska.
-
Trzeci generuje pytania na rozmowę.
-
Czwarty tworzy raport końcowy.
A jeśli coś się nie zgadza? Proces może cofnąć się o krok i spróbować ponownie.
LangGraph jest dobrym wyborem, gdy:
-
projektujesz wieloetapowy proces,
-
potrzebujesz trwałego zarządzania stanem (persistence),
-
budujesz rozwiązanie klasy enterprise.
Krzywa uczenia jest wyższa, ale w zamian dostajesz bardzo dużą elastyczność.
AutoGen – gdy liczy się współpraca i rozmowa
AutoGen został zaprojektowany z myślą o naturalnej komunikacji między agentami. Zamiast myśleć w kategoriach grafów i przepływów, myślisz o rolach i rozmowie.
Możesz stworzyć „zespół”:
-
Developer pisze kod,
-
Reviewer go sprawdza,
-
Manager podejmuje decyzję.
Albo zasymulować debatę zarządu: CEO, CFO i CTO analizują nową inicjatywę biznesową i wspólnie wypracowują wniosek.
AutoGen świetnie sprawdza się, gdy:
-
chcesz symulować pracę zespołu,
-
szybko prototypujesz system wieloagentowy,
-
zależy Ci na naturalnej wymianie wiadomości między agentami.
Jest bardziej konwersacyjny i intuicyjny, choć mniej rozbudowany pod względem integracji niż LangChain.
Jak podejść do wyboru w praktyce?
Jeśli dopiero zaczynasz – postaw na LangChain. Zrozumiesz podstawy budowy agentów i pracy z modelami.
Jeśli wiesz, że Twój system będzie miał wiele etapów, zależności i punktów kontrolnych – LangGraph da Ci większą kontrolę nad całym procesem.
Jeśli natomiast kluczowa jest współpraca wielu agentów i chcesz szybko przetestować pomysł – AutoGen pozwoli Ci ruszyć bez skomplikowanej orkiestracji.
W projektach produkcyjnych często najlepszym rozwiązaniem jest połączenie podejść – na przykład wykorzystanie LangChain jako fundamentu i LangGraph do orkiestracji.
Najważniejsze na koniec
Nie ma jednego „najlepszego” frameworka. Każde z tych narzędzi powstało z myślą o innym problemie:
-
LangChain – fundament i kontrola
-
LangGraph – proces i zarządzanie stanem
-
AutoGen – współpraca i konwersacja
Na koniec warto zapamiętać jedno: nie wybierasz narzędzia „najlepszego”, tylko najlepiej dopasowane do problemu.
Jeśli budujesz solidnego, wyspecjalizowanego agenta – postaw na LangChain. Jeśli projektujesz złożony, wieloetapowy proces – sięgnij po LangGraph. A gdy kluczowa jest współpraca i naturalna komunikacja między agentami – sprawdzi się AutoGen.
Technologia będzie się zmieniać, frameworki będą ewoluować, ale fundament pozostanie ten sam: dobrze zrozumiany problem i przemyślana architektura zawsze są ważniejsze niż konkretne narzędzie.

