Listing 7.5. Fragment noweli z ćwiczenia 7.5
<p>
Ani jeden żywy promień nie zdołał przebić powodzi chmur,
gnanych przez wichry. Skąpa jasność poranka rozmnożyła się
po kryjomu, uwidoczniając krajobraz płaski, rozległy i
zupełnie pusty. Leciała ulewa deszczu, sypkiego jak
ziarno. Wiatr krople jego w locie podrywał, niósł w kierunku
ukośnym i ciskał o ziemię.
</p>

<p>
Ponura jesień zwarzyła już i wytruła w trawach i chwastach
wszystko, co żyło. Obdarte z liści, sczerniałe rokiciny ...
</p>

...