Wprowadzenie
Często doskonale wiemy, co chcemy zrobić, ale zaplątani w codzienną rutynę, nie potrafimy się do tego zabrać. Aż w końcu przychodzi dzień, w którym wreszcie zaczynamy działać.
ANONIMOWY PACJENT, 2011
Dla mnie taki dzień przyszedł wiosną 2013 roku. Byłem młodym, zakochanym w neuronauce psychologiem, który dwa lata wcześniej obronił doktorat i przygotowywał się do uzyskania certyfikatu psychoterapeuty. Późnym upalnym popołudniem przyjechałem do Jerozolimy. Przeglądałem na telefonie maile, czekając w hotelowej recepcji na pokój. Moją uwagę przykuła wiadomość od agencji, którą prosiłem o sfinansowanie kontynuacji moich badań: "Szanowny Panie Doktorze, z przykrością informujemy, iż...".
Informacja o nieprzyznaniu grantu mnie zaskoczyła. Był to pierwszy projekt, na który nie otrzymałem finansowania. Oznaczało, to że równo za rok skończą mi się fundusze badawcze. Jeszcze bardziej jednak zaskoczyła mnie moja reakcja. Zamiast się zmartwić, poczułem głęboki spokój. Wiedziałem, że właśnie przyszedł czas, by zrobić to, o czym od trzech lat coraz intensywniej myślałem.
Na co dzień dzieliłem swoje zaangażowanie między uniwersytet i klinikę. Na uniwersytecie badałem, jak zmienia się funkcjonowanie mózgu w podeszłym wieku. Tego właśnie dotyczyła moja praca doktorska i kto wie, jak długo jeszcze kontynuowałbym ten temat, gdyby decyzja o finansowaniu była inna. Badania mózgu, które prowadziłem, pozwalały zaobserwować wczesne objawy pogorszenia uwagi u seniorów oraz lepiej zrozumieć, dlaczego tak się dzieje[1]. Jest to ważne w czasach, gdy długość życia systematycznie wzrasta. Uczyłem również studentów, w jaki sposób badać ludzkie mózgi za pomocą najnowszych metod neuronauki, o których opowiem w tej książce. Popołudniami natomiast spotykałem się w klinice z pacjentami i za pomocą psychoterapii poznawczo-behawioralnej pomagałem im wychodzić z depresji, zaburzeń lękowych czy uzależnień. Chciałem w jakiś sposób połączyć oba światy i pewnego dnia wykorzystać warsztat neuronauki do lepszego zrozumienia problemów psychicznych i do skuteczniejszej pomocy.
Moim pierwszym pacjentem był mężczyzna, który miał trudności z kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi. Wielogodzinne sesje pornografii i masturbacji, nieudane związki i poczucie utraty kontroli nad życiem były dla niego dużym źródłem cierpienia. Zastanawiało mnie, dlaczego podczas dziewięciu lat mojej edukacji psychologicznej nie usłyszałem ani słowa o tego typu problemach. Owszem, w mediach mówiło się o uzależnieniu od seksu czy pornografii, ale w świecie nauki temat ten pozostawał w sferze tabu. Próżno było szukać opisu symptomów, jakich doświadczał ten człowiek, w oficjalnych klasyfikacjach zaburzeń czy wyszukiwarkach wiedzy naukowej. Znajdowały one wiele różnych artykułów, z których większość dotyczyła teoretycznych sporów o to, czy utrata kontroli nad zachowaniami seksualnymi jest realnym problemem, czy też nie. Ponad dwadzieścia lat dyskusji bez konkretnych badań nie doprowadziło do żadnych konkluzji[2].
W mojej ówczesnej praktyce klinicznej brak naukowej wiedzy i ogólnie uznanych kryteriów diagnostycznych skutkował tym, że gdy pytałem superwizorów, jak pomóc pacjentom, każdy mówił mi co innego, a informacje z różnych źródeł często bywały ze sobą sprzeczne. Trudno się dziwić, skoro opierały się na opiniach, a nie wynikach rzetelnych badań. W 2013 roku stan wiedzy naukowej na temat problemowego korzystania z pornografii wyglądał tak słabo, że do opublikowanej półtora miesiąca przed moją wizytą w Jerozolimie nowej wersji podręcznika diagnostycznego dla klinicystów[3] Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne nie włączyło opisu tak zwanych zachowań hiperseksualnych[4], z jakimi zmagał się mój pierwszy pacjent i wiele innych osób, z którymi później pracowałem.
Gdy tamtego wiosennego popołudnia wszedłem do hotelowego pokoju, wraz z widokiem zachodzącego nad starymi murami Jerozolimy słońca przyszła jasność, że zbliżający się dla mnie koniec badań nad starzeniem się mózgu to wyjątkowa okazja, aby ruszyć w nową naukową podróż. Wiedziałem, że chcę dokładnie zrozumieć psychologiczne i neuronalne mechanizmy utraty kontroli nad korzystaniem z pornografii i innymi zachowaniami seksualnymi. Wierzyłem, że wraz z głębokim zrozumieniem tego problemu możliwe będzie opracowanie skutecznych metod pomocy wszystkim, którzy jej potrzebują. Realizacji tych celów poświęciłem dwanaście kolejnych lat.
O czym jest ta książka
Napisałem tę książkę z myślą o każdym, kto zastanawia się, jaki wpływ pornografia może mieć na jego życie albo na życie bliskich mu osób: partnera, partnerki, rodzeństwa czy dziecka. Po niemal dwunastu latach badań uznałem, że stan wiedzy jest już wystarczający, by podzielić się odpowiedziami na pytania, które kiedyś zaprzątały moją głowę. Zrozumiale, ale z dbałością o rzetelność opowiem niemal wszystko, czego dowiedzieliśmy się na temat nałogowego korzystania z pornografii, mechanizmów, które do tego prowadzą, oraz zmian w mózgu i funkcjonowaniu osób, które uzależniły się od pornografii. Prowadzone przeze mnie badania dotyczyły całego szeregu zachowań seksualnych, takich jak kompulsywne korzystanie z płatnych usług seksualnych, ryzykowne przygodne kontakty czy korzystanie z substancji psychoaktywnych w celu podkręcania doświadczeń seksualnych (tak zwany chemsex). Jednak około trzech czwartych z niemal trzech tysięcy pacjentów, którzy na przestrzeni ostatnich piętnastu lat zgłosili się do mnie w związku z utratą kontroli nad zachowaniami seksualnymi, miało problem głównie z pornografią. Dlatego to właśnie na niej skupię się w tej książce. Jeśli będziecie chcieli, abym opowiedział również o innych kompulsjach seksualnych lub problemach psychologicznych, dajcie znać poprzez media społecznościowe (YouTube: Mateusz Gola - Krótko i po ludzku) lub moją stronę www.mateuszgola.pl.
Skąd ta cała wiedza?
Do 2024 roku zbadaliśmy 332 965 osób na czterech kontynentach. Tysiące ludzi zgodziło się szczegółowo opowiedzieć nam o swoich kompulsywnych zachowaniach seksualnych, a ponad czterystu odwiedziło nasze laboratoria i pozwoliło zajrzeć sobie do mózgu za pomocą nowoczesnych metod neuronaukowych. Zespół, który stworzyłem, stał się jedną z czołowych grup w obszarze badania neuronalnych mechanizmów tego problemu. Dzięki pomocy każdej z tych odważnych i wspaniałych osób znaleźliśmy odpowiedzi na bardzo wiele pytań. Opublikowaliśmy je w ponad stu dwudziestu pracach naukowych, tak aby każdy na świecie miał do nich dostęp.
Podczas tej fascynującej badawczej podróży spotkałem wielu znakomitych naukowców, którzy również zainteresowali się tym tematem i dostarczyli odpowiedzi na kolejne pytania. Opowiem o nich. Łącznie w latach 2014-2024 opublikowanych zostało na świecie około siedmiu tysięcy artykułów naukowych poświęconych utracie kontroli nad zachowaniami seksualnymi. Dzięki tym wszystkim badaniom Światowa Organizacja Zdrowia miała dostęp do wystarczająco dużej bazy wiedzy - i 1 lutego 2022 roku opublikowała nową klasyfikację chorób i zaburzeń, w której umieściła kompulsywne zachowania seksualne[5].
Dziś w każdym programie edukacji dla psychologów i psychiatrów mówi się o tym problemie. Klinicyści na całym świecie mają dostęp do jasnych wytycznych, jak diagnozować pacjentów szukających pomocy w związku z utratą kontroli nad korzystaniem z pornografii i innymi zachowaniami seksualnymi, a osoby, które cierpią z tego powodu, mają coraz większą szansę na uzyskanie skutecznej pomocy.
Gdy w ostatnich latach dzieliłem się wiedzą płynącą z tych wszystkich badań i doświadczeń klinicznych, zawsze brakowało przestrzeni na to, by pokazać pełny obraz. Podczas warsztatów terapeutycznych skupiałem się na metodach pomocy, prześlizgując się po wiedzy naukowej. Podczas wykładów naukowych zaś dotykałem czubka góry lodowej najważniejszych odkryć, pomijając doświadczenie pacjentów, którzy zmagają się z tym problemem. Napisałem tę książkę, by zintegrować te dwie perspektywy.
Dlaczego ta książka jest inna niż pozostałe
W księgarniach znaleźć można wiele książek poświęconych uzależnieniu od pornografii. Większość to poradniki, jak przestać oglądać porno, często pisane z perspektywy różnych religii. Część z nich to powstałe kilka lat temu książki popularnonaukowe bazujące na szczątkowo dostępnej wówczas wiedzy i analogiach do uzależnień od substancji takich jak alkohol czy kokaina[6]. Dzisiaj wiemy już, że wiele z tych analogii nie jest do końca poprawnych.
W niniejszej książce zabiorę was we wspólną podróż przez historię człowieka, którego życie splata się coraz mocniej z pornografią. Jest to pan X. Jego historię opisałem za jego zgodą, zmieniając jednak wszelkie szczegóły pozwalające na identyfikację naszego bohatera. Zatem jakakolwiek zbieżność z osobami, które znacie, jest przypadkowa. Opowieść pana X podzieliłem na siedem części (rozdziały od 1 do 7). Po każdej z nich wspólnie zastanowimy się nad jego doświadczeniami i spojrzymy na nie z trzech perspektyw: od strony danych statystycznych, co pozwoli odpowiedzieć na pytanie, jak często podobne doświadczenia przytrafiają się innym ludziom; okiem psychologa klinicznego, próbującego ocenić, z czego wynikają opisywane trudności, jaką funkcję pełnią i co można zrobić, aby ich uniknąć; oraz z perspektywy naukowca prowadzącego badania, dzięki czemu rozstrzygniemy, które z intuicji klinicznych mają sens, a które są błędne.
Perspektywy te mogą wydawać się bardzo podobne, ale spróbujcie pomyśleć o nich jak o różnych podejściach do popsutego samochodu. Przykładowo, statystyka wskazuje, że połowa aut modelu, który się popsuł, po stu tysiącach kilometrów wymaga wymiany sprzęgła. Dobrze to wiedzieć. Nie mówi nam to jednak nic o naszym samochodzie. Perspektywa kliniczna jest jak specjalista, który wsiądzie do naszego auta, przejedzie nim dookoła warsztatu, posłucha dźwięków silnika, sprawdzi, gdzie coś stuka, i będzie w stanie powiedzieć, że przyspieszenie szwankuje, a obroty są za niskie. Perspektywa naukowa z kolei to zajrzenie pod maskę i dokładne wyjaśnienie, z czego wynikają te za niskie obroty, jak przekłada się to na przyspieszenie oraz co i gdzie trzeba wymienić, żeby samochód znów dobrze działał.
Książka, którą trzymacie w rękach, różni się od innych nie tylko tym, że przedstawia korzystanie z pornografii z różnych perspektyw, ale również - że opiera się na najnowszych wynikach badań naukowych. Jeśli jakieś zdanie nie ma przypisów, to znaczy, że jest to moja obserwacja kliniczna, osobista opinia lub opinia pana X. Takie opinie nie zostały jeszcze zweryfikowane naukowo. Każda informacja, która ma przypis, nie jest jedynie moim osobistym przemyśleniem, ale wynika z konkretnych prac badawczych, których rzetelność została sprawdzona. Na stronie ksiazka.mateuszgola.pl znajdziecie film, w którym pokazuję, w jaki sposób dotrzeć do wszystkich tych badań za pomocą bezpłatnych narzędzi internetowych.
Czym ta książka nie jest
Niniejsza książka nie jest programem terapii. Jeśli zmagasz się z nałogowym korzystaniem z pornografii, to owszem, pomoże ci ona lepiej zrozumieć twój problem, ale nie zastąpi profesjonalnej pomocy. Jeśli potrzebujesz wsparcia, to na końcu książki oraz na stronie www.mateuszgola.pl znajdziesz dokładniejsze informacje o tym, gdzie i jak go szukać.
Możesz również sięgnąć po drugą książkę mojego autorstwa, zatytułowaną Rzuć porno, czyli jak skutecznie poradzić sobie z pornografią i dlaczego wcześniej ci się to nie udawało, w której zobaczysz, jak pan X oraz inni poradzili sobie ze swoim problemem oraz w jaki sposób nowoczesna wiedza neuronaukowa zwiększa skuteczność psychoterapii.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki